Tomaszowskie podstawówki i przedszkola przyjęły 300 dzieci z Ukrainy

Działania wojenne sprawiły, że wiele ukraińskich rodzin uciekło do Polski. Oznacza to oczywiście, że wiele dzieci z Ukrainy tutaj otrzymały szansę na odpowiednią edukację. Również w Tomaszowie Mazowieckim pojawiło się bardzo dużo uczniów pochodzących zza naszej wschodniej granicy.

Rok szkolny 2022/2023 to pierwszy w naszym kraju, w którym do naszych szkół będzie uczęszczać tak wielu przybyszy z innego zza granicy. Nie inaczej wygląda to w Tomaszowie Mazowieckim. Od teraz będzie się tu uczyć kilkaset nowych osób. Pochodzą one właśnie z Ukrainy.

Tomaszowskie szkoły z nowym wyzwaniem

Tomaszowski magistrat przeprowadził obliczenia, z których wynika, że w lokalnych szkołach i przedszkolach miejsce znalazło 308 ukraińskich uczniów. Rozmieszczono ich łącznie w 249 szkołach oraz 59 przedszkolach.

W proces edukacyjny naszych młodych przyjaciół ze wschodu zaangażują się także specjaliści, którzy na co dzień zajmują się pomocą psychologiczno-pedagogicznej. Adaptacja nowych uczniów nie będzie łatwa, dlatego potrzebują bardzo dużo wsparcia.

Konieczne będzie zapewnienie zajęć korekcyjno-kompensacyjnych oraz logopedycznych. Młodzi uczniowie muszą też poszerzyć swoje kompetencje emocjonalne-społeczne a także wielu z nich będzie potrzebować zajęć terapeutycznych.

Coraz lepsze relacje Polaków z Ukraińcami

Przyjaźń polsko-ukraińska zacieśnia się coraz bardziej. O ile jeszcze do niedawna istniały bardzo zróżnicowane nastroje, tak dzisiaj nikt nie wątpi w to, że Ukraińcy i Polacy są przyjaciółmi, którzy gotów są wspierać się nawzajem aż do końca.

Dowodem tego są nie tylko liczne akcje pomocowe na rzecz Ukrainy. Również Ukraińcy w ramach wdzięczności angażują się w określone inicjatywy. Przykładem może być niedawne sprzątanie Świnoujścia.

Przyszłość Ukraińców

Nikt z nas tak naprawdę nie wie, jak wygląda przyszłość Ukrainy. Całe jednak szczęście, że mają po swojej stronie większość świata i praktycznie żadne państwo nie wspiera aktywnie działa Władimira Putina.

Jedną z opcji jest demilitaryzacja Rosji. Takie rozwiązanie zdecydowanie zakończyłoby wojnę oraz doprowadziło do normalizacji stosunków. Zaproponował je Ołeksij Reznikow, minister obrony Ukrainy, podczas czerwcowych obrad.

Istnieją też środowiska, które sugerują kompromis. Miałby on wyglądać w ten sposób, że Rosja zabierze dla siebie część ziem ukraińskich, a w zamian za to zakończy działania wojenne. Póki co jednak żadne z państw nie zgadza się na taki obrót spraw. Oddanie tych ziem Rosji oznaczałoby, że Moskwa postawiłaby na swoim, a to mogłoby mieć poważne konsekwencje w przyszłości.