Zlot food trucków. Co dobrego zjedli mieszkańcy Tomaszowa?

Tomaszowianie wydają się być bardzo zadowoleni ze zlotu food trucków, jaki właśnie zakończył się w Tomaszowie Mazowieckim. Oferta była naprawdę bogata i trzeba się było porządnie zastanowić, żeby później nie żałować. To już nie pierwsze tego typu wydarzenie w mieście i na pewno nie ostatnie.

Z każdym rokiem food trucki cieszą się coraz większym zainteresowaniem, a konsumenci dostrzegają ich praktyczność. Nie ma się co dziwić. To bardzo wygodna opcja zarówna dla właścicieli tych furgonetek, jak i ich klientów.

Co mogliśmy zjeść na zlocie?

Podczas zlotu pojawiło się bardzo dużo ciekawych dań. Cześć z nich była dosyć oczywista, czyli kebaby, zapiekanki i hamburgery. Ale to wcale nie oznacza, że nic innego nie zjemy podczas zlotu food trucku. Wzięcie udziału w takim zlocie daje nam szansę na zjedzenie klasycznego niemieckiego wursta.

Jeśli mieliśmy szansę, to mogliśmy się również załapać na coś lokalnego. Kto powiedział, że nie może istnieć food truck z pierogami albo bigosem? Oczywiście, że może i takie jak najbardziej istnieją. Gorąco zachęcamy, aby dać szansę różnym tego rodzaju punktom gastronomicznym i ocenić samemu, co trafia w nasz gust, a co nie.

Co to w ogóle jest food truck?

Czym jest food truck? Już na podstawie samej nazwy jesteśmy w stanie wywnioskować samą ideę. Jest to po prostu furgonetka, w której sprzedaje się jedzenie. Można więc powiedzieć, że jest to restauracja na kółkach. Zdecydowaną zaletą takiego rozwiązania jest mobilność. Jeśli jesteśmy właścicielem takiej furgonetki, to nie musimy się martwić, że okolica okaże się dla nas niekorzystna. W końcu możemy ją zmieniać, kiedy chcemy.

Food trucki najczęściej pojawiają się w miejscach, do których często uczęszczają ludzie. Przykładem mogą być okolice galerii handlowych. Takie galerie znajdują się w strategicznych miejscach miasta i często mijają je ludzie podróżujący do pracy i z pracy do domu.

Często się zdarza, że jesteśmy głodni po pracy i wiemy, że nie zdążymy już nic ugotować. Wtedy aż chce się skoczyć do jakiejś lokalnej knajpy i zamówić coś nieskomplikowanego. Coś takiego właśnie oferują nam food trucki.